(Wg Kroniki parafialnej Parafii Oleszyce prowadzonej w latach 1939-1947 przez księdza Józefa Mroczkowskiego, wspomnień mjr dypl. Witolda Stefana Wróblewskiego "Wspomnienia z boju 21 Dywizji Piechoty Górskiej w rejonie Dzików-Oleszyce w dniu 15.09.1939r." - Rocznik lubaczowski nr 3, Lubaczów 1985r. oraz wspomnień rodzin ówczesnych leśników)
Druga Wojna Światowa rozpoczęła się w Oleszycach nalotami bombowców. Bombardowano głównie stację kolejową. W dniu 12 września 1939r. Niemcy zajęli Oleszyce bez boju. W tym dniu w lasach w okolicach Biłgoraja oraz Dzikowa koncentrowały się znaczne siły osłabionych jednostek Armii Kraków, których zadaniem było przebicie się w kierunku do Lwowa i organizowanie tam dalszej obrony. Dowódca 21 Dywizji Piechoty Górskiej generał brygady Józef Kustroń otrzymał zadanie opanowania w dniu 15 września rejonu Oleszyce - Lubaczów i dalsze działanie w kierunku na Rawę Ruską. Miało to ułatwić Armii KRAKÓW przebicie się do Lwowa.
Dywizja przemieszczając się z rejonu Biłgoraja w kierunku lasóvv leżących na południe od wsi Cewków (dziś Leśnictwo Czerniakowa Buda), uzupełniała swój stan zbierając stawiające się do dyspozycji generała rozbite oddziały.
Po całonocnym marszu w dniu 14 września o świcie 21 Dywizja doszła do gajówki Cewków (dziś już nie istniejąca w oddziale 313b), gdzie zostali przyjęci gorącym mlekiem. Wojsko Polskie spaliło pięć zbędnych samochodów sztabu (brak paliwa). Konie wojskowe przekazano miejscowym rolnikom. Żołnierze odpoczywali po nocnym marszu. Po południu ścisły sztab przeniósł się do drugiej gajówki (aktualnie leśniczówka Leśnictwa Czerniakowa Buda).

W tym miejscu stała gajówka, do której przemieściła się z rejonu Biłgoraja 21 DPG w dniu 14 września 1939r.
Tamte chwile pamiętają tylko majestatyczne dęby, które - dzięki staraniom leśników -
dziś są pomnikami przyrody. Oddział 313b, Leśnictwo Czerniakowa Buda

W tej leśniczówce w dniu 14 września 1939r. odpoczywał i pracował
sztab 21 DPG wraz z dowódcą Generałem J. Kustroniem.
W roku 1999 stara gajówka została rozebrana a obok niej zbudowano nową leśniczówkę
- siedzibę Leśnictwa Czerniakowa Buda
Dowództwo zarządziło odpoczynek. Gajówki były ubezpieczone od wschodu placówką obserwacyjną. W niedługim czasie rozpoczęła się strzelanina od wschodu, skąd nadjeżdżała drogą polną pod lasem kolumna 10 niemieckich krytych samochodów ciężarowych. Niemieckie samochody zostały zdobyte, zaś żołnierze Wermachtu zbiegli do sosnowego młodnika. W gajówce rozpoczęła się praca sztabowa. Na godzinę 18 wyznaczona była odprawa dowódców przed bojem. O godzinie 22.00 Dywizja opuściła gajówki, zmierzając na skraj lasu naprzeciw Dachnowa (Horaj).

Według uczestników Bitwy pod Oleszycami w tym miejscu
rozłożył się sztab w trakcie trwania bitwy. Kaplica wraz z dębem stanowi pomnik przyrody.
Leśnictwo Futory - Horaj
Na Horaju sztab rozłożono na skraju północnym lasu, przy drodze polno-leśnej do Dachnowa pod rozłożystym dębem. Pracowano na pniach ściętych drzew. W gajówce Horaj (obecnie parking z pomnikiem poświęconym 21 Dywizji Piechoty Górskiej Generała Kustronia) wyznaczony był posterunek bojowy. Rozpoczęło się uderzenie na Dachnów, działa ustawione przy drodze leśnej ostrzeliwały czołgi niemieckie jadące z kierunku Oleszyce. Ostrzelano obserwatora niemieckiego ukrytego na wieży kościelnej w Oleszycach. Zaskoczeni pierwotnie Niemcy szybko rozpoczęli uderzenie na całym froncie bitwy: od Dachnowa, przez wieś Futory aż po Stare Sioło. Wojsko niemieckie było lepiej uzbrojone a próba zaskoczenia niestety nie udała się. Odcinek lasów na linii Dachnów - Futory był najsilniej ostrzeliwany.
Około południa okazało się, że 21 dywizji nie wzmocni oczekiwana 6 Dywizja Piechoty. W walce tej brał również udział tutejszy leśnik Józef Montusiewicz. Przy jego gajówce (oddział 66f) stała artyleria, obsługa dział była jednak niepełna. Dowódca zapytał Gajowego Montusiewicza czy był w wojsku i czy umie obsługiwać działo. Ponieważ odpowiedź była pozytywna przydzielono go do obsługi działa. Około godziny 15.00 zdecydowano się przenieść sztab do gajówki Lebiedzie. Józef Montusiewicz pomagał żołnierzom przedostać się w ten teren (wg relacji Zdzisława Montusiewicza, syna Józefa). Niestety gajówka Lebiedzie była już opanowana przez Niemców. Ostatni akt bitwy rozegrał się w lasach Maziarni, gdzie został śmiertelnie ranny Generał Kustroń. Bitwa zakończyła się dużymi stratami zarówno po stronie polskiej, jak i niemieckiej. W miejscu gdzie stała gajówka Horaj, Lasy Państwowe postawiły pomnik upamiętniający bitwę pod Oleszycami oraz zbudowały parking.
Źródło: Grażyna Zagrobelna, "60 lat służby Lasów Państwowych w Nadleśnictwie Oleszyce", Nadleśnictwo Oleszyce