(Zachowano oryginalną pisownię)

1919-1939

     Po zakończeniu wojny światowej w roku 1919 warunki pracy na terenie Dzikowa Starego były ciężkie ponieważ brak było budynku szkolnego i najprymitywniejszych sprzętów szkolnych. Nauka odbywała się w izbie wiejskiej bardzo szczupłej tak, że drzwi podczas nauki były otwarte do sieni gdzie reszta dzieci siedziała. Zamiast ławek położono deski na klockach. Brak było stołów, więc do pisania dzieci siadały na ziemię, a pisały na ławkach (deskach). Brak było również opału, więc przez zimę po 4 polana drzewa dzieci przynosiły.
     Przez rok była tylko jedna nauczycielka Zagórska Helena. Z każdym rokiem przybywało dzieci, gdyż udzielano upomnienia rodzicom, a w końcu Inspektorat Szkolny był zmuszony do karania opieszałych rodziców.
     Organizacja tutejszej szkoły:
Do 1 II 1925 była dwu-klasowa o 3-ch nauczycielach
Do 1 IX 1927 była 3 klasowa o 4-rech nauczycielach
Do 31 VIII 1930 była 4-ro klasowa o 5-ciu nauczycielach
Do 31 VIII 1937 była 5-cio klasowa o 6-ciu nauczycielach
Od 1.IX.1937 była 6-cio klasowa - III-go stopnia do 1.IX.1939 t. j. do czasu wybuchu drugiej wojny światowej - o 6 nauczycielach.
     Od 1920/21 roku szkolnego zajęto dwie sale w domu ludowym na klasy, a w następnym roku wynajęto trzecią salę u Ozimka Jana ponieważ przybyła trzecia siła nauczycielska Dziedziakowa Maria. Kierownikiem szkoły był Ozimek Franciszek. Od 1.IX.1924 Ozimek Franciszek został przeniesiony do szkoły w Cieszanowie ponieważ miał ukończony W.K.N. Inspektorat Szkolny poruczył Zagórskiej Helenie pełnienie obowiązków kierowniczki szkoły w tut. szk. Od 1.II.1924 została zamianowana nauczycielka Ryglówna Katarzyna (później zam. Czarnecka). Od 1929 naucz. Zofia z Kretów Unterschiitzowa.
     Szkoła była utrakwistyczna, ponieważ uczęszczało 70% dzieci ukraińskich. Szkoła otaczała opieką młodzież nie tylko szkolną, lecz i poza szkolną. Ówczesne grono nauczycielskie zajmowało się dokształcaniem i oświatą młodzieży przyszkolnej: - Nauczycielka z Lejów Gofrykowa Katarzyna prowadziła Przysposobienie Rolnicze. Ozimek Antoni P.W. i W.F. zaś Zagórska Helena Koło Gospodyń Wiejskich.
     Z młodzieżą nauczycielstwo dawało przedstawienia, poranki i akademie w czym brała udział ludność środowiska wyrażając uznanie dla pracy nauczycielstwa. -Często z młodzieżą szkolną dawał nauczyciel Ozimek Antoni przedstawienia, dochód obracano na zakupienie pomocy naukowych. Szkoła posiadała dużo pomocy do fizyki, różne minerały, owady w gablotkach oraz wszystkie serie Ilustracji Szkolnej. - Gabinet był bogato zaopatrzony co ułatwiało naukę. Szkoła otrzymała sprzęty szkolne.
     Dziatwa szkolna z klas wyższych schodziła się 2 razy w tygodniu na zajęcia świetlicowe - spędzała czas przyjemnie i pożytecznie. Załącza się zdjęcie z roku 1936 oprócz Płomyka korzystała młodzież z biblioteki szkolnej, która liczyła 256 tomów. W świetlicy szkolnej były gry: szachy, kręgielnia stołowa, ping pong, domino i t. p. zaś na boisku grano w siatkówkę. Świetlicę prowadziła kierowniczka szk. Ponieważ szkoła była III stopnia więc Inspektorat Szkolny przydzielał nauczycieli praktykantów. Klasy niższe do IV. były bardzo liczne - zwykle były dwa oddziały równoległe ponieważ uczęszczało 350 do 380 dzieci. Załącza się zdjęcie z roku 1937 dzieci szkolnych z gronem nauczycielskim.
     Staraniem Koła Gospodyń urządzono kurs trykotarstwa w styczniu 1936 p. - dwa kursy były kroju i szycia, a był też gotowania i przetworów owocowych. staraniem Koła Gospodyń sprowadzono międlarkę na której praktyke odbywała młodzież z P.R. oraz kobiety. Do P.R. oraz K.G. garnęła się też ludność ukraińska. Staraniem Koła Gospodyń urządzano przy szkole w okresie żniw półkolonie dla dzieci od lat 5-ciu, ażeby odciążyć matki - oraz dożywić biedotę wiejską. Na zakończenie roku szkolnego każdego roku urządzano "Święto pieśni" gdzie młodzież popisywała się śpiewem, oraz ćwiczeniami rytmicznymi. Na wolnym powietrzu dawano również inscenizacje. Ludność miała możność przekonania się o pracy nauczycielstwa.
     W roku 1930 rozpoczęto budowę szkoły na placu własnym Miejscowej Rady Szkolnej, a ponieważ ten okazał się za szczupły, więc dokupiono pół morga pola od barona Hugo Wattmana. Budową szkoły kierował Wydział Powiatowy przez ówczesnego wójta Ozimka Marcina, a sekretarza Naszczuka B. Przewodniczącym M.R.Szk. był ksiądz proboszcz Franciszek Długopolski.
     Planowi budynku szkolnego ówczesny inspektor szkolny Utzig Jakub sprzeciwił się i nie zatwierdził uzasadniając tym, że plan nie odpowiada wymogom szkolnym. Kuratorium Okr. Szk. Lwowskiego nie udzieliło żadnej subwencji na budowę szkoły. Zarząd Gminy tut. uporem budował szkołę nieodpowiednią bez nadzoru Władz Szkolnych, tłumacząc się tym, że buduje budynek dla potrzeb gminy a nie na szkołę. Gmina nie mając funduszów na budowę gminnego budynku - dała na szkołę. Rozpisano konkurencję na mieszkańców - nakładając na tychże pewien konty... kamieni, cegły i wapna, oraz gotówki. Zanim ludność wykonała zarządzenie gminy trwało to długo, bo aż 3 lata budowano budynek. Prymitywne prace przy budynku dokonywano drogą szarwarku. Poza materiałem cegły, materiał drzewny dawano o lichej wartości. Ziemię pod podłogę wożono z chwastami i trawą, co do roku spowodowało grzyb na parterze, który zniszczył kompletnie podłogę - narażając dzieci i nauczycielstwo na różne choroby. Budynek zbudowany wadliwie i nie według przepisu jest nieodpowiedni na szkołę i obecnie.
     Do dnia dzisiejszego nie jest wykończone mieszkanie służbowe dla kierownika szkoły. Przy budynku szkolnym brak jest: studni, ustępów odpowiednich i budynku gospodarczego. Nie ma odpowiedniej drewutni na drzewo, więc surowe drzewo składają do ubikacji w suterenowej budynku szkolnego, gdzie drzewo gnijąc powoduje zagrzybienie od podwalin. Zagrzybienie budynku jest widoczne. Jak budynek szkolny, tak i boisko nie jest ogrodzone, co wpływa, że ludność korzysta z ustępów i pasie bydło. Dziatwa szkolna nie może uprawiać poletka z powyższego powodu. Na interwencje Inspektoratu Szkolnego Wydział Powiatowy polecił Zarządowi Gminy ogrodzić parcelę szkolną ze względu na nieszczęśliwe wypadki dzieci szkolnych, jednakowoż Zarząd Gminy grodzi inne szkoły, a tutejszą traktuje po macoszemu.

1939-1944

     Podczas okupacji niemieckiej cały majątek szkolny został doszczętnie zrabowany, pozostały tylko gołe ściany. Zniszczono akta szkolne, bibliotekę, ilustrację szkolną, mapy, oraz pomoce naukowe do fizyki i przyrody. Do zrabowania przyczyniła się i ludność miejscowa.
     Od roku 1940 młodzież szkolną i nauczycielstwo polskie wyrugowano z budynku szkolnego, a pobierała w nim naukę dziatwa ukraińska. Nauczycielstwo dokonywało nauczania w 1 sali szk. Kierowniczka szkoły Helena Zagórska i nauczycielka Onyszkiewicz Jadwiga mimo terroru nie opuszczały środowiska, ale pracowały mimo prześladowania. W roku 1941 gdy miał być front szkoła polska mieściła się w 1-dnej izbie w domu Ozimka Jana, a na parę miesięcy usunęło wojsko niemieckie szkołę z budynku Ozimka. Wówczas naukę prowadzono w dnie pogodne w ogrodzie u Ozimka Piotra gdzie poustawiano ławki i tablicę. W czasie deszczu kier. szkoły uczyła na boisku w stodole a naucz. Onyszkiewiczowa obok w szopie, gdzie nie można było wyprostować się. Obie nauczycielki rozchorowały się na stawy z powyższego powodu. Natomiast ukraińskie nauczycielstwo było faworyzowane - miało wielkie przywileje i uczyło w budynku szkolnym. Inspektorat Szkolny dla nauczycielstwa polskiego był początkowo w Tomaszowie Lubelskim, a następnie w Biłgoraju. Nauczycielka gdy chciała udać się do Inspektoratu Szkolnego musiała w lichem ubraniu wyjeżdżać o północy, aby być o godzinie 10-tej w Inspektoracie Szkolnym. Następnie przydzielono do Inspektoratu Szk. do Cieszanowa, ale na czas krótki. W końcu przydzielono do Biłgoraja.
     Dzików Stary i okolica była nawiedzona przez ciężkie walki Polsko-niemieckie. W lasach dzikowsko-dachnowskich toczyły się zacięte boje. Bohaterska armia polska ponosiła wielkie straty o czym świadczą masowe groby wojenne. W czasie tych bojów padł generał Kustroń. Ostatni polski sztab nie mając z nikąd posiłków, a otaczany z wszystkich stron rezerwą niemiecką- zmuszony był wycofać się na wschód, zaś inni wspierani przez ludność polską, która przebierała wyższych i niższych oficerów i żołnierzy - ułatwiając im przedostanie sie na zachód. Ostatnie dzielne oddziały, które walczyły do ostatniej chwili zostały jednak przy nadejściu silnych rezerw wzięte do niewoli.
     Budynek szkolny od roku 1939 do 1944 był parokrotnie użyty na szpital. Okupanci ludność polską wywozili do obozów koncentracyjnych, oraz na przymusowe roboty do Niemiec.

Po 1944

     W czerwcu 1944 r. dzielna Armia Radziecka pobiła Niemców - idąc w pogoń za nim aż na zachód. Od czerwca 1944 r. do końca lipca w Dzikowie Starym kwaterował główny sztab Armii Radzieckiej Wschód. Po odejściu wojska część młodzieży ukraińskiej ukryła się w pobliskich lasach, a w nocy napadała biorąc bydło lub zboże. Stan taki niebezpieczny trwał do r. 1947.
     Nauczyciel Gustaw Władysław od 1.IX.1944 r. zorganizował szkołę w Dzikowie Starym, w której skład grona naucz. był następujący: Gustaw Władysław, Onyszkiewiczowa Jadwiga, Nals Janina, Czarneccy, Pipka Włodzimierz i Horajska A. Wskutek wysiedlenia Ukraińców na wschód, a następnie resztę na zachód od roku 1945 stan mlodzieży szkolnej zmniejszył się do minimum, gdyż pozostała tylko młodzież polska. W skutek wysiedlenia Ukraińców wyjechał nauczyciel Pipka - ks. Smułka z ludnością. Czarneccy przenieśli się do Lubaczowa, Nels Janina przeniosła się w poznańskie. Gustawa powołano na stanowisko vicestarosty do Lubaczowa. Pozostało w tutejszej szkole następujące grono naucz. Powróciła Zagórska Helena, również Ozimek Antoni z obozu i Onyszkiewiczowa Jadwiga. Stan uczniów wynosił około 100. Ozimek Antoni uczył dwa lata, a następnie zamianowany został inspektorem oświaty dla dorosłych. Na jego miejsce została przydzielona nauczycielka Kotys Helena.

Odwiedzin :
Kreator IAP - (C)opyright by Interaktywna Polska