"Potyczki na wiersze" spotkanie lokalnych poetów, Oleszyce, 11.12.2015

Cudze chwalicie swego nie znacie...

Człowiek wrażliwy powiedział: „Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz, a także, jeśli to możliwe, powiedzieć parę rozsądnych słów”.

11.12.2015 r. Stowarzyszenie „Czas na pomoc” w Oleszycach zorganizowało „Potyczki na wiersze” – spotkanie lokalnych poetów. W literackim wieczorze wystąpili: Krystyna Czerwiec, ks. Józef Dudek, Barbara Mazurkiewicz, Wanda Kuczek, Jacek Hadam, Witold Cencora i poeta ze Starego Dzikowa Zdzisław Polak. Wiersze p. Zdzisława wzbudziły ogromne zainteresowanie uczestników. W słowach jego utworów można odnaleźć świadectwo wiary i tęsknoty za czasami, kiedy była „strzecha na chacie, ubogo wkoło, a jednak w izbach gwarno, wesoło”. Podczas spotkania autor miał możliwość rozmowy z uczestnikami i sprzedaży własnego tomiku poezji. Panu Zdzisławowi bardzo gratulujemy udanego debiutu literackiego i w ramach przesłania na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok poniżej prezentujemy (za zgodą autora) jeden z wierszy:

„Historyjka o internecie”

Do dziadków na wieś wnuki przyjadą.
Dziadkowie wielki nacisk na to kładą
By pobyt wspominali mile
By były to dla nich niezapomniane chwile.

Babcia od rana w domu się krząta.
Myje, gotuje i wszystko sprząta.
Dziadek już w głowie sobie układa
Co im to będzie opowiadał.

Gdy przyjechały do nich wnuki
To rozkładają swe notebooki.
A internet macie?
zapytali.
Tak, właśnie niedawno nam podłączali.

Bo internet ułatwia kontakty.
Tak mówią wszyscy i to są fakty.
Jeśli was nie ma w necie
To tak jakby nie istniejecie.
Potem stukają w klawiaturę
Czytając internetową literaturę.

Dziadek siadł blisko, dotyka ich niemal
A jednak kontaktu z nimi nie ma.
Gdy tak zajęci bardzo byli
On wstał, wyszedł. Nie zauważyli.

Potem powoli kawę wysączył
Korek wykręcił i prąd im wyłączył.
Spokojnie usiadł w cieniu orzecha
Na ławce przed domem. Słucha i czeka.

A tam hałas, jakby dom się walił.
Wnuki wybiegły, jakby się palił.
Cóż znowu macie za dylemat?
Prądu nie ma? To i was już nie ma.

A ja słyszę przecież
Że dopiero teraz istniejecie.
I zaprasza do siebie czułym gestem:
Widzicie
a ja wciąż jestem.

Zachęcamy piszących do „szuflady” nie mających jeszcze odwagi pochwalić się swoją poezją do otwarcia się na publiczność.

Odwiedzin :
Kreator IAP - (C)opyright by Interaktywna Polska